Zestawienie aktualizacji: 2021 r. [6]

Arktyczna marzłoć uwolni więcej węgla. Starożytne pokłady kontynentalnego metanu trafiają do atmosfery:

Kopuły gorąca” uwalniają już metan z syberyjskich skał mających setki milionów lat

Termin bomba metanowa” odnosi się do emisji potężnego gazu cieplarnianego [GWP 200] z mokradeł syberyjskiej wiecznej zmarzliny. Geolodzy z Niemiec, Szwecji i Rosji odkryli, że w 2020 r. fala upałów uwolniła CH4 w znacznie większych ilościach z innego źródła: skał arktycznego permafrostu.

Tereny podmokłe wprowadzają do atmosfery metan „mikrobiologiczny” będący produktem rozkładu materii organicznej. Tymczasem z topniejących wapieni – in. skał węglanowych – wydobywają się węglowodory i hydraty gazowe pochodzące ze zbiorników położonych zarówno poniżej, jak i wewnątrz podziemnych zlodowaceń, co czyni je „o wiele bardziej niebezpiecznymi”, niż wskazywały na to wcześniejsze badania.

Nikolaus Froitzheim z Instytutu Nauk o Ziemi Uniwersytetu w Bonn wyjaśnił, że wraz z dwoma kolegami wykorzystał satelitarne pomiary dużych koncentracji metanu nad dwoma długimi pasami wapienia (szerokość od kilku do 600 kilometrów) na Półwyspie Tajmyr i w Syberii Północnej. Na podłoża skalne składają się tam formacje wapienne z paleozoiku (powstały 541–251,9 miliona lat temu). Brak gleby i skąpa roślinność sprawia, iż wskutek intensywnego nagrzania wapienie pękają, a z utworzonych kieszeni „ucieka” uwięziony w nich metan. W lecie 2020 r. średnia temperatura powierzchni wzrosła na tamtym obszarze do 10°C powyżej normy z lat 1981–2020.

Koncentracje metanu w maju i sierpniu 2020 r. nad Półwyspem Tajmyr i Syberią Północną. Jasnoszare pasy to wychodnie formacji węglanowych graniczących z bogatym w węglowodory dorzeczem Jenisej–Chatanga.

Koncentracje metanu skoczyły o około 5% i utrzymywały się do tegorocznej wiosny, pomimo powrotu niskich temperatur i opadów śniegu. Nikt nie chce być świadkiem aktywacji kolejnych paskudnych dodatnich sprzężeń zwrotnych – potencjalnie mamy do czynienia z jednym z nich. – powiedział Robert Max Holmes z Centrum Badań nad Klimatem im. Woodwella. Szacowane pokłady gazu ziemnego zalegające w Syberii Północnej są ogromne. Kiedy po rozmrożeniu wiecznej zmarzłoci do atmosfery trafi ich część, wywrze to dramatyczny wpływ na przegrzany już globalny klimat.podsumował Froitzheim. [2 lipca 2021 r., Proceedings of the National Academy of Sciences]


Pozostało niewiele czasu [2]:

Rekordowe emisje węglowe z królestwa wiecznej zmarzliny

Jakucja – największy region Rosji – nazywana jest „królestwem wiecznej zmarzliny”. Podsycane ekstremalnymi upałami pożary rozmrażają permafrost i torfowiska tamtejszej tundry. Chociaż do zakończenia sezonu zostało kilka tygodni, trwające letnie pożogi wyemitowały już rekordową ilość węgla. Łącznie spłonęło 4,2 miliona hektarów, a smugi dymu po raz pierwszy w dziejach dotarły do bieguna północnego. To katastrofa na skalę kontynentalną.

Według szacunków serwisu monitorowania atmosfery Copernicus ocieplające klimat emisje, jakie zarejestrowano nad wspomnianym odcinkiem Syberii od czerwca do sierpnia 2021 r., wyniosły ponad 0,5 gigatony (tj. 505 megaton) równoważnika dwutlenku węgla. To znacznie więcej niż ubiegłoroczny rekord 450 megaton odnotowany podczas całego sezonu pożarowego.podkreślił Mark Parrington z CAM.


Jeśli jest Pani/Pan subskrybentem/stałym czytelnikiem bloga i uznaje moją pracę za wartościową i zasługującą na symboliczne wsparcie, proszę rozważyć możliwość zostania moim Patronem już za 5 zł miesięcznie. Dziękuję.

Oprac. exignorant

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualizacje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.