Zatruta planeta [5]

Zanieczyszczenie chemiczne jest większe od węglowego

Skrót artykułu CounterPunch z 11 czerwca 2021 r.

Cywilizacyjne emisje toksycznych chemikaliów są sześciokrotne wyższe od cywilizacyjnych emisji gazów cieplarnianych. Ten mało znany fakt przytoczył Julian Cribb w swoim studium, które ukaże się w sierpniu 2021 r. nakładem Cambridge University Press.

Wytwarzane przez cywilizację przemysłową substancje chemiczne przekształcają się, przetwarzają, łączą na nowo i reaktywują w rwącym nurcie planetarnej rzeki, która nie ma początku i końca. Ta chemiczna cyrkulacja jest bardziej destrukcyjna od zanieczyszczeń węglowych. Nic nie zdoła uniknąć skażenia. Nawet na szczycie Mount Everestu koncentracje szkodliwych chemikaliów przekraczają dozwolone normy.

Julian Cribb: Ziemskie życie jest nasycane związkami chemicznymi uwalnianymi przez (cywilizowaną) ludzkość – zdarzenie to nie przypomina niczego, co miało miejsce w liczącej 4 miliardy lat historii naszej planety. Dzieje się to tak szybko, że większość ludzi nadal nie zdaje sobie sprawy ze skali niebezpieczeństwa. Świat został zatruty. Te realia pojawiły się niepostrzeżenie na przestrzeni jednego ludzkiego życia. Panował społeczny klimat zaufania do władzy. Skutki uwidaczniają się dopiero teraz.

Badanie przeprowadzone w 2020 r. przez zespół międzynarodowych naukowców pod kierownictwem szwajcarskiego Instytutu Inżynierii Środowiska ustaliło, że w użyciu jest ponad 350 000 oficjalnie zarejestrowanych chemikaliów i ich mieszanin – trzy razy więcej, niż szacowano dotychczas. Wiele z nich nie doczekało się identyfikacji ze względu na obowiązującą klauzulę poufności. Autorzy pierwszego globalnego wykazu substancji chemicznych odkryli, że działania przemysłu chemicznego określa „praktyka zatajania, celowego wprowadzania w błąd i gmatwania”.

Można mówić o chemicznej wojnie światowej.

Społeczeństwa nie zdradzają oznak niepokoju: organizacje pozarządowe milczą, tłumy nie maszerują z trzepoczącymi na wietrze transparentami, nikt nie prowadzi zbiórek funduszy. Język kolejnych raportów Programu Środowiskowego Organizacji Narodów Zjednoczonych (UNEP) charakteryzuje się „mrożącym krew w żyłach brakiem pilności” – przekaz charakteryzuje nieszczerość, a przedstawiane propozycje „rozwiązań” sformułowane są tak, aby nie niepokoić industrialnych potentatów.

Ogrom i fragmentacja produkcji sprawia, iż skuteczne nadzorowanie sektora chemicznego pozostaje w sferze życzeń. Schemat globalizacji doktryny neoliberalnej osłabia lub znosi regulacje prawne mające w założeniu chronić ludzi i przyrodę.

Konsumujemy 16 500 chemikaliów, które nie wchodziły w skład diety naszych dziadków.

Julian Cribb: Do tej pory przepisy zabroniły stosowania mniej niż 1% wszystkich opracowanych intencjonalnie niebezpiecznych chemikaliów. Co więcej, dotyczy to tylko niektórych krajów. Znaczna część najbardziej zanieczyszczających gałęzi przemysłu opuściła lub opuszcza państwa, w których rygorystyczniej przestrzega się zasad uchwalania i egzekwowania prawa środowiskowego, a koszty prowadzenia działalności są wysokie. W pierwszych dwóch dekadach tego stulecia produkcja chemiczna w krajach azjatyckich zwiększała się od trzech do pięciu razy szybciej niż w Ameryce Północnej i Europie. Całkowita podaż substancji chemicznych ma rosnąć nieprzerwanie w tempie 3% rocznie. Tymczasem zdolność świata do kontrolowania i ograniczania tego zjawiska maleje.

Produkty chemiczne stały się symbolem postępu, integralną częścią nowoczesności. Ich stosowanie jest więcej niż dylematem – to wielki paradoks wszech czasów i przykład „błędnego koła”.

Julian Cribb: Substancje chemiczne wytworzone przez człowieka (industrialnego) rozpowszechniono w dzisiejszym świecie, ponieważ są bardzo dochodowe i ułatwiają życie miliardom ludzi. Stanowią też główną technologię wspomagającą gospodarkę globalną. Każdy z nas jest „królikiem doświadczalnym” w światowym eksperymencie chemicznym obejmującym niewyobrażalny koktajl chemikaliów, na który nie mamy wpływu.

Koktajl ten jest rokrocznie urozmaicany tysiącami nowych składników.


Przeczytaj koniecznie: Zatruta planeta [1], Zatruta planeta [2], Zatruta planeta [3], Zatruta planeta [4], Plastikowa planeta, Zanieczyszczenie plastikiem oznacza wymarcie, Betonowa planeta, Cyfrowa planeta.

Jeśli jest Pani/Pan subskrybentem/stałym czytelnikiem bloga i uznaje moją pracę za wartościową i zasługującą na symboliczne wsparcie, proszę rozważyć możliwość zostania moim Patronem już za 5 zł miesięcznie. Dziękuję.

Tłum. exignorant

Ten wpis został opublikowany w kategorii Cywilizacja, Wymieranie gatunków. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.