Zestawienie aktualizacji: 2021 r. [5]

Globalne ocieplenie przekroczyło poziom 2°C:

Poziom globalnego ocieplenia został zaniżony

Według klimatologów z Laboratorium Narodowego im. Lawrence’a Livermore’a (LLNL) satelitarne pomiary temperatury troposfery mogły zaniżyć wartość, o jaką cywilizacja przemysłowa ociepliła Ziemię na przestrzeni ubiegłych 40 lat.

Zespół przyjrzał się czterem różnym właściwościom tropikalnej zmiany klimatu. Każdą z nich określają trendy obecne w dwóch „uzupełniających się” zmiennych. Zachowanie pary zmiennych powinno być skorelowane – przykładem jest relacja temperatury i wilgotności. Zależności te są regulowane przez podstawowe, dobrze rozumiane procesy fizyczne. Dochodzenie badawcze stwierdziło, iż kilka zbiorów danych obserwacyjnych – zwłaszcza tych z precyzyjnymi pomiarami ocieplenia powierzchni oceanu i troposfery – kłóci się z innymi, mierzonymi niezależnie zmiennymi uzupełniającymi. [20 maja 2021 r., Journal of Climate]


Lasy tropikalne szybko tracą zdolność pochłaniania węgla:

Brazylijska Amazonia potęguje globalne ocieplenie

W ciągu minionej dekady brazylijska Amazonia wprowadziła do atmosfery 20% więcej dwutlenku węgla, niż zmagazynowała. Największy las tropikalny świata nie tylko przestał pełnić rolę pochłaniacza cywilizacyjnych zanieczyszczeń węglowych, ale zamienił się w źródło CO2, które potęguje nagłą zmianę klimatu. W swoim raporcie eksperci poinformowali, że od 2010 do 2019 r. brazylijskie dorzecze Amazonki wyemitowało 16,6 miliarda ton dwutlenku węgla, absorbując zaledwie 13,9 miliarda ton. [29 kwietnia 2021 r., Nature Climate Change]


Nagła zmiana klimatu wyniszczy ziemskie życie:

Nagła zmiana klimatu spowoduje wymarcie gatunków wcześniej, niż zakładano

Ekolodzy z Uniwersytetu Liverpoolu ostrzegają, że wskutek wywołanej upałami bezpłodności samców część gatunków wyginie wcześniej, niż sądzono. Dotychczasowe badania nad tolerancją temperatury skupiały się na jej śmiertelnych poziomach. Analiza 43 gatunków muszek owocowych (łac. Drosophila) pokazała, że u blisko połowy z nich samce zatraciły zdolność zapładniania w temperaturach niższych od śmiertelnych wskazań termometru. Nasze odkrycie sugeruje, iż przetrwanie gatunku zależy od temperatury, w której samce stają się bezpłodne, a nie od temperatury, która zabija osobniki bezpośrednio.podsumował główny autor dr Steven Parratt. Nie ma sposobu na to, aby stwierdzić, które organizmy pozostaną płodne aż do pojawienia się śmiertelnej dla nich temperatury, a które doświadczą sterylizacji przy niższych wartościach ocieplenia.

Jedno jest pewne: ta słabość przyspieszy wyginięcie mnóstwa gatunków. Dr Tom Price z Uniwersytetu w Liverpoolu wyjaśnił: Mieliśmy już doniesienia o utracie płodności spowodowanej wysoką temperaturą u świń, strusi, ryb, kwiatów, pszczół, a nawet ludzi. Z naszych ustaleń wynika, że nie są to przypadki odosobnione i być może połowie wszystkich gatunków planety grozi bezpłodność termiczna. Dr Simon Kerley, szef Działu Ekosystemów Lądowych w Radzie ds. Badań nad Środowiskiem Naturalnym, przyznał: Ta praca naukowa stawia na głowie nasze myślenie i założenia dotyczące roli, tempa i konsekwencji zmiany klimatu. Rzuca też światło na ukryty, subtelny wpływ zmieniających się warunków na zwierzęta. I co najważniejsze, uświadamia nam, że zagrożenie pojawia się wcześniej, niż przypuszczaliśmy. [24 maja 2021 r., Nature Climate Change]


Raport „Żyjąca Planeta 2020”: Upadek ekosystemów, bez których ludzkość nie przetrwa, gwałtownie przyspiesza:

Ziemskie życie potrzebuje już wielu milionów lat, aby odzyskać swoją różnorodność

Gdyby cywilizacja przemysłowa zniknęła dzisiaj wraz z zabójczym śmietnikiem odpadów odpadów chemicznych i nuklearnych, jaki po sobie pozostawi, oraz dodatnimi sprzężeniami zwrotnymi, które uruchomiła, siły natury i tak potrzebowałaby wielu milionów lat, aby naprawić szkody wyrządzone do tej pory różnorodności biologicznej przez globalną gospodarkę industrialną.

Tempo zanikania życia w ekosystemach słodkowodnych jest większe niż podczas piątego wielkiego wymierania w kredzie, które zakończyło erę dinozaurów. Szacuje się, że w ślad za uderzeniem asteroidy 66 milionów lat temu wyginęło 76% gatunków planety. W wymiarze geologicznym zagłada trwała krótko – 5 milionów lat. Późniejszy okres rekonwalescencji wyniósł 12 milionów lat. Ponieważ obecne wielkie wymieranie przebiega najszybciej w dziejach Ziemi, naukowcy nie mają wątpliwości, iż dostateczne odrodzenie przyrody nastąpiłoby po upływie równie długiego czasu. [21 maja 2021 r., Communication Earth & Environment]


Trwa szóste wielkie wymieranie planetarne wywołane przez człowieka cywilizowanego:

Nagła zmiana klimatu główną przyczyną gwałtownej redukcji tlenu w jeziorach świata

Zawartość tlenu w jeziorach słodkowodnych strefy klimatu umiarkowanego spada gwałtownie — szybciej niż w oceanach. Ten tragiczny trend, którego główny czynnik napędowy stanowi nagła zmiana klimatu, jest równoznaczny ze spadkiem bioróżnorodności i jakości wody pitnej.

Od 1980 r. koncentracje O2 w 400 jeziorach zmniejszyły się przy powierzchni o 5,5%, zaś w wodach głębokich aż o 18,6%. Z kolei w podgrupie jezior zanieczyszczonych w największym stopniu substancjami odżywczymi powierzchniowe odczyty tlenu odnotowały wzrost, gdy temperatura wody przekroczyła próg sprzyjający powstawaniu toksycznych zakwitów sinic. Złożone życie zależy od tlenu. Podtrzymuje on wodne sieci pokarmowe. Jego utrata jest tożsama z utratą gatunków.mówi Kevin Rose, współautor pracy naukowej i wykładowca w Instytucie Politechnicznym w Rensselaer. Jeziora tracą tlen od 2,75 do 9,3 raza szybciej niż oceany.

Chociaż jeziora pokrywają zaledwie 3% lądu, zawierają nieproporcjonalnie wysoki procent różnorodności biologicznej planety. Zdaniem autora dr. Stephena F. Jane’a zmiany są wysoce niepokojące nie tylko z uwagi na ich wyniszczające oddziaływanie na ekosystemy słodkowodne, lecz także za względu na to, co mówią o ogólnej kondycji środowiska Ziemi. Jeziora są wskaźnikami lub „wartownikami” zmian środowiskowych i potencjalnych zagrożeń dla środowiska, ponieważ reagują na sygnały z otaczającego krajobrazu i atmosfery. Odkryliśmy, że systemy te przeobrażają się w zawrotnym tempie, co wskazuje na zakres, w jakim postępujące zmiany atmosferyczne zdążyły już odcisnąć swoje piętno na ekosystemach. – tłumaczy Jane.

Stężenia tlenu regulują wiele cech jakości wody. Kiedy O2 ubywa, bakterie produkujące CH4 zaczynają się namnażać. Wniosek: jeziora uwalniają do atmosfery więcej metanu w wyniku utraty tlenu. Ponadto osady dostarczają dodatkowych ilości fosforu, czyli zwiększają zanieczyszczenie wód substancjami odżywczymi. [2 czerwca 2021 r., Nature]


Pożegnanie z klimatyzatorem Ziemi:

Wody Atlantyku powstrzymują zimową regenerację lodu morskiego w Arktyce

Cieplejsze wody Atlantyku nie pozwalają już na normalną zimową odbudowę lodu morskiego na Oceanie Arktycznym. Poprzednie ustalenia sugerowały, iż pak może zimą doświadczyć częściowej regeneracji po intensywnym topnieniu latem, ponieważ cienki lód narasta szybciej niż gruby. Teraz atlantyckie ciepło wygrywa z tym stabilizującym efektem. Oznacza to, że pokrywa morska jest bardziej narażona na dezintegrację zarówno podczas cieplejszych sezonów letnich, jak i zimowych sztormów.

Autorzy raportu wykorzystali bazę zapisów satelitarnych Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) do obliczenia zmian w objętości arktycznego lodu morskiego w latach 2002–2019. Instytut Alfreda Wegnera (AWI), który łączy cotygodniowe dane CryoSat z codziennymi danymi SMOS, podał, że objętość lodu morskiego w sezonie zimowym 2020–21 była najniższa w historii zestawień obserwacyjnych. [18 maja 2021 r., Journal of Climate]


Nagła zmiana klimatu: Rozpad wiecznej zmarzliny rozpoczął się ponad 70 lat wcześniej, niż przewidywał to raport zespołu ONZ:

Wieczna zmarzlina wprowadzi do atmosfery więcej węgla, niż prognozowano

Specjaliści z Instytutu Technologicznego Massachusetts (MIT) dowiedzieli się, że 400 000 lat temu wieczna zmarzlina stała się mniej podatna na rozmrażanie. W konsekwencji zawiera więcej węgla, niż szacowano. To bardzo zła wiadomość dla planetarnego życia, z ludźmi włącznie. Stabilność minionych 400 000 lat może faktycznie działać na naszą niekorzyść, ponieważ pozwoliła w tym czasie na zgromadzenie ogromnych ilości węgla. Obecne topnienie może doprowadzić do znacznie większych emisji węgla do atmosfery niż w przeszłości. – zauważył prof. David McGee, współautor dochodzenia naukowego.

Na podstawie osadów jaskiniowych zlokalizowanych w zachodniej Kanadzie uczeni zrekonstruowali historię permafrostu obejmującą ostatnie 1,5 miliona lat. Przez ponad milion lat podziemne zlodowacenia tajały nawet na wysokich szerokościach geograficznych Arktyki. Jednakże w przeciągu 400 000 lat przeszły w bardziej stabilny stan, a ich topnienie nie wykraczało poza regiony subarktyczne. Dopiero silnik cieplny cywilizacji przemysłowej uruchomił proces, który uwolni większość skumulowanego węgla. [28 kwietnia 2021 r., Science Advances]


Zatruta planeta [1]:

Wieczne chemikalia” w mleku amerykańskich matek

Mleko 50 amerykańskich matek zostało przetestowane pod kątem zanieczyszczenia PFAS. „Wieczne chemikalia” wykryto w każdej próbce. Koncentracje były aż 2 000 razy wyższe od dawki uznawanej za bezpieczną przez rzeczników zdrowia publicznego. Wyniki świadczą o tym, że skażenie potencjalnie idealnego pokarmu natury substancjami PFAS prawdopodobnie jest w naszym kraju zjawiskiem powszechnym. powiedziała Erika Schreder, współautorka badania i dyrektor naukowy organizacji Toxic Free Future. [13 maja 2021 r., Environmental Science and Technology]


Jeśli jest Pani/Pan subskrybentem/stałym czytelnikiem bloga i uznaje moją pracę za wartościową i zasługującą na symboliczne wsparcie, proszę rozważyć możliwość zostania moim Patronem już za 5 zł miesięcznie. Dziękuję.

Oprac. exignorant

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualizacje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.