Zestawienie aktualizacji: 2021 r. [4]

Jak bardzo może przyspieszyć szóste wymieranie planetarne?:

Dramatyczny skok koncentracji metanu w atmosferze w 2020 r.

W 2020 r. Narodowa Służba Oceaniczna i Atmosferyczna USA (NOAA) zarejestrowała rekordowy średni poziom koncentracji metanu, pomimo częściowego paraliżu gospodarki światowej: 1892,3 ppb (części na miliard). Wzrostowy trend utrzymuje się od lat. Jego obserwatorzy wiedzą, że z roku na rok jest coraz gorzej. Jednak przyrost odnotowany w 2020 r. miał wartość aż 14,7 ppb. W 2018 i 2019 r. wyniósł odpowiednio 8,5 ppb i 10,7 ppb. Nawet tamte liczby były szokujące – stanowiły dwa największe skoki roczne od 2000 r. Wynik z 2019 r. przekroczył średnią przedindustrialną ponad 2,5 raza. Gwałtowny wzrost [emisji metanu] w 2020 r. zaskoczył nas i zaniepokoił.przyznała Lori Bruhwiler, naukowiec z NOAA.

Należy pamiętać, że obserwacje z orbity prowadzone są sezonowo ze względu na zachmurzenie, opady i zmienne natężenie światła. Satelity mają trudności ze śledzeniem emisji CH4 u wybrzeży i na wyższych szerokościach geograficznych w Arktyce. Z powodu tych ograniczeń istniejące dane globalne są niekompletne.


Pożegnanie z „klimatyzatorem Ziemi”:

Bomby gorąca” zniszczą wkrótce letni lód morski Arktyki

W 2018 r. ekspedycja badawcza zaobserwowała „bomby gorąca” niszczące od spodu lód morski Arktyki. To przełomowe odkrycie przedstawione 23 kwietnia 2021 r. w Nature Communications jest zasadniczym elementem układanki dowodów, która nie pozostawia wątpliwości, iż pak arktyczny – źródło globalnej równowagi klimatycznej – niebawem roztopi się całkowicie w miesiącach letnich. Nasze dochodzenie pokazuje, jak dużą rolę w ociepleniu regionu arktycznego odgrywa woda oceaniczna – jedno z wielu dodatnich sprzężeń zwrotnych. powiedziała Jennifer MacKinnon z Instytutu Oceanografii Scripps w San Diego, kierownik wyprawy i główna autorka badania opracowanego przez 27 ekspertów z wiodących jednostek naukowych świata.

Ocean Arktyczny jest niezwykłym akwenem, ponieważ jego uwarstwienia nie determinuje temperatura, tylko zasolenie. Większość oceanów ma cieplejszą, lżejszą wodę przy powierzchni i zimniejszą, gęstszą wodę poniżej. W Arktyce warstwa powierzchniowa jest zimna i słodka, czego przyczyną są odpływy rzeczne i topnienie lodu. Ciepła, stosunkowo słona woda Pacyfiku przedostaje się przez Cieśninę Beringa, a następnie przez Kanion Barrow u północnego wybrzeża Alaski. Ponieważ jest ona bardziej słona od wody powierzchniowej Arktyki, bez trudu pod nią wpływa. Jej ruch tworzy kieszenie bardzo ciepłych smug, które w ciągu ostatniej dekady wzmocniły się.

Te „bomby gorąca” są bardzo stabilne, co pozwala im przetrwać przez miesiące i lata. Wirując daleko na północ, destabilizują główną pokrywę dryfującą, ponieważ ich ciepło rozprasza się stopniowo w górę i topi lód. Ten kluczowy proces został zidentyfikowany i zrozumiany po raz pierwszy dzięki kombinacji najnowszych instrumentów oceanograficznych, obrazowania satelitarnego, profilowania danych, próbek biologicznych i szczegółowej analizy danych. Klimatolodzy nie uwzględniają go w modelach prognostycznych, które rozmijają się z panującymi realiami. Arktyczny lód morski może zniknąć latem przyszłego roku i formować się tylko w miesiącach zimowych.podzieliła się tragicznym dla planetarnego życia podsumowaniem MacKinnon.


Przekroczone punkty krytyczne i sygnał nagłej zmiany klimatu:

Zanikanie lodu morskiego Arktyki wywołuje nieodwracalną kaskadę zaburzeń systemu klimatycznego

W ostatniej epoce lodowcowej klimat ziemski doświadczał zmian nazywanych zdarzeniami Dansgaard-Oeschger. Temperatury Grenlandii rosły w ciągu dziesięcioleci o 5°C, a nawet 16°C. Kiedy pewne części systemu klimatycznego – np. prądy oceaniczne, lód morski i wzorce wiatrów – uległy przeobrażeniu, pozostałe podążały za nimi, co przypominało efekt domina. Dodatnie sprzężenia zwrotne uruchamiały się i napędzały nawzajem. Najważniejszą rolę odegrała redukcja zasięgu paku lodowego w Arktyce. Taki porządek zjawisk wykazała wiwisekcja rdzeni lodowych streszczona 8 kwietnia 2021 r. w Nature Communications.


Nowa przyczyna rozpadu hydratów metanu w Arktyce:

Zanikanie arktycznego lodu uwolni więcej metanu z hydratów

W normalnych warunkach pokrywy lodowe Oceanu Arktycznego wywierają nacisk na podłoże. Ciśnienie to zapewnia względną stabilność osadów metanu w dnie morskim. Dzięki pracy naukowej opublikowanej 22 marca 2021 r. w Geology dowiedzieliśmy się, że w ostatnich dwóch okresach dezintegracji lodu spadek ciśnienia uwolnił podziemne złoża CH4. Można założyć, iż przyspieszające topnienie lądolodu Grenlandii wystarczy, by wywołać takie same wycieki. Autorzy apelują, by uwzględnić je w modelach klimatycznych. Analizie poddano dwa rdzenie lodowe: 60-metrowy pozwolił na datowanie i korelowanie stratygrafii, zaś 22-metrowy dostarczył informacji na temat ostatniego minimum lodowcowego (LGM) i deglacjacji emskiej. Izotopy węgla z rdzenia dłuższego ujawniły liczne przypadki emisji metanu. Nie udało się oszacować, ile gazu przedostało się ostatecznie do atmosfery.


Nagła zmiana klimatu: Tempo topnienia Grenlandii w 2019 r. było prognozowane na 2070r.:

Niewielkie wzrosty temperatury prowadzą do zawalenia lądolodu Grenlandii

Lądolód grenlandzki może zawalić się nawet wskutek stosunkowo niewielkich, długoterminowych wzrostów temperatury. To bardzo zła wiadomość, ponieważ wywołane przez cywilizację przemysłową globalne ocieplenie przebiega najszybciej w dziejach Ziemi. Stopienie się tego największego rezerwuaru lodu na półkuli północnej wystarczy, aby podnieść poziom morza o 6 metrów. Dane, na podstawie których naukowcy sformułowali 30 marca 2021 r. na witrynie Proceedings of the National Academy of Sciences tak dramatyczną konkluzję, pochodzą z lodowego rdzenia wydobytego wiele dekad temu podczas nieudanej zimnowojennej próby ukrycia pocisków jądrowych pod lodem Grenlandii.

Obóz „Century”, zlokalizowany na północnym zachodzie wyspy, miał być bazą projektu wojskowego USA o nazwie „Iceworm” . W lodzie zakopano obiekty mieszkalne, gastronomiczne i medyczne zasilane przez reaktor jądrowy. Szaleństwo przedsięwzięcia stało się oczywiste, gdy lodowe masy zaczęły się przemieszczać. Tunele runęły i zmiażdżyły pomieszczenia i sprzęt. Reaktor udało się w porę zdemontować. Obóz został porzucony. Wszelkie zebrane próbki wysyłano do laboratoriów, gdzie przez dziesięciolecia nie uczyniono ich przedmiotem badań.

Ponad pół wieku później glacjolog Jørgen P. Steffensen inwentaryzował repozytorium rdzeni lodowych Uniwersytetu Kopenhaskiego, kiedy natknął się na zachowany materiał. Intensywne topnienie Grenlandii, jakie rozpoznał w zapisie geologicznym, prawdopodobnie nastąpiło w okresie względnego ocieplenia znanego jako „interglacjał”. Lądolód kurczył się powoli niczym kostka lodu przeniesiona z zamrażarki do lodówki. Obecnie ta kostka znajduje się w piekarniku, którego temperatura rośnie. To przerażające.przyznał Steffensen.


Nie byliśmy w stanie sobie tego wyobrazić…”:

Rozpad północnych pokryw lodowych przyczyną gwałtownego wzrostu poziomu morza

Zespół pod przewodnictwem specjalistów z Uniwersytetu Durham przyjrzał się pokrywom lodowym odpowiedzialnym za wzrost poziomu morza u schyłku ostatniego interglacjału. Przebiegał on w zawrotnym tempie 3,6 metra na sto lat, chociaż system klimatyczny Ziemi nie był dodatkowo ocieplany przez cywilizację industrialną. Zdaniem prof. Allesio Rovere z Uniwersytetu w Bremie adaptacja jest w takich warunkach niemożliwa.

Do tej pory społeczność naukowa nie była zgodna, który z lądolodów napędzał tę transformację. Szczegółowe dane i najnowocześniejsze techniki modelowania tym razem określiły źródła MWP-1A – eskalacji wód roztopowych 13 500–14 700 lat temu. Z badania zamieszczonego 1 kwietnia 2021 r. w Nature Communications wynika, że spowodowały ją przede wszystkim pokrywy lodowe Ameryki Północnej i Eurazji – udział Antarktydy był minimalny. W kontekście dzisiejszego topnienia Grenlandii, które sprawia, że oceany wzbierają, a globalna cyrkulacja ich wód znajduje się w fazie reorganizacji, trudno przecenić ponure znaczenie tego faktu.


Nagła zmiana klimatu przyspieszyła: „Szalone tempo” zanikania lodu morskiego Antarktydy po 2014 r.:

Nagła zmiana klimatu spowoduje zawalenie szelfów lodowych Antarktydy

Naukowcy podzielili się 8 kwietnia 2021 r. w Geophysical Research Letters dowodami na to, że jedna trzecia lodowych szelfów otaczających Antarktydę – odpowiednik pół miliona kilometrów kwadratowych – zawali się, gdy średnia temperatura planety wzrośnie o 4°C w porównaniu z epoką przedprzemysłową. Szelfy lodowe są ważnymi buforami – zapobiegają swobodnemu wpłynięciu lądolodów do oceanu.tłumaczy Ella Gilbert z Uniwersytetu Reading, współautorka analizy. Kiedy następuje ich zawalenie, przypomina to wyjęcie gigantycznego korka z butelki: do Wszechoceanu wlewają się niewyobrażalne ilości wody, które podnoszą poziom morza o dodatkowe kilkadziesiąt centymetrów.


Dodatnie sprzężenia zwrotne klimatu uruchomione przez silnik cieplny cywilizacji przemysłowej:

Topnienie lodowców górskich przyspiesza zmianę klimatu

105. Topnienie lodowców górskich emituje dwutlenek węgla. Ta nieoczekiwana forma dodatniego sprzężenia zwrotnego oznacza, że globalne ocieplenie prowadzi do utraty lodowców i błyskawicznego recyklingu węgla w rzekach. – podkreśla Sarah Fell z Wyższej Szkoły Geografii Uniwersytetu Leeds, główna autorka badania opisanego 15 marca 2021 r. w Nature Climate Change. Proces został zmierzony w 57 ciekach w Austrii, Ekwadorze, Francji, Nowej Zelandii, Norwegii i USA. Spływająca woda ogrzewa rzeki, w wyniku czego słabnie w nich ruch osadów i zmienność przepływu. Uczeni stwierdzili, iż stwarza to warunki sprzyjające rozwojowi grzybów, które rozkładając materię organiczną – np. liście i drewno – wprowadzają CO2 do atmosfery.

Lodowce górskie topnieją coraz szybciej

Według trójwymiarowych pomiarów satelitarnych, które zestawiono 28 kwietnia 2021 r. w Nature, lodowce świata „gubią” o 31% więcej śniegu i lodu niż 15 lat temu. Eksperci obliczyli, że od 2015 r. ciężar 220 000 lodowców górskich maleje każdego roku o ponad 328 miliardów ton. Takie roztopy zalałyby Szwajcarię 7,2 metra wody. Roczny wskaźnik redukcji w latach 2015–2019 był o 78 miliardów ton wyższy niż w okresie 2000–2004.

Globalne wskaźniki „szczuplenia” – nie są one tym samym, co ilość utraconej wody – podwoiły się w ciągu minionych 20 lat. To ogromna zwyżka. – skomentował Romain Hugonnet, glacjolog z Politechniki Federalnej w Zurichu (ETH) i kierownik zespołu badawczego. Nagła zmiana klimatu wytrąciła ze stanu równowagi prawie wszystkie lodowce Ziemi, nawet te zlokalizowane w Tybecie, które do niedawna uchodziły za stabilne. Dziesięć lat temu mówiliśmy, że lodowce górskie są wskaźnikiem zmiany klimatu; teraz stają się jej pomnikiem. – ostrzegł Michael Zemp, dyrektor Służby Monitoringu Lodowców Świata. Z nowej analizy wyłonił się alarmujący obraz. – dodała Lonnie Thompson z Uniwersytetu Ohio.


Nagła zmiana klimatu: Agonia Wielkiej Rafy Koralowej:

Zagłada Wielkiej Rafy Koralowej jest nieunikniona

Raport Australijskiej Akademii Nauki potwierdził 1 kwietnia 2021 r., że Wielka Rafa Koralowa jest skazana na zagładę. Ocieplenie planety o 1,5°C wystarczy, by rafa, jaką znamy, przestała istnieć. – informuje Ove Hoegh-Guldberg, biolog i klimatolog, który jest współautorem dokumentu. Przy tym pułapie koralowce wyginą w 70–90%. Z kolei przekroczenie 2°C uśmierci 99% tych organizmów.


Wymarcie gatunków morskich przed rokiem 2048:

Sygnał wielkiego wymierania we Wszechoceanie

Globalne ocieplenie zmusza gatunki morskie do ucieczki z siedlisk w strefie równikowej. Autorzy badania zamieszczonego 13 kwietnia 2021 r. w Proceedings of the National Academy (PNAS) ustalili, iż zachowanie to ma związek z masowym wymieraniem. Ekosystemy morskie zmagają się już z tak nieznośnymi upałami, że tropikalne gatunki tuńczyka, żółwia morskiego, płaszczki i rekina migrują ku wodom chłodniejszym. Identyczna sytuacja miała miejsce 252 miliony lat temu, kiedy średnia globalna temperatura podniosła się o 10°C w ciągu 30 000–60 000 lat w następstwie emisji gazów cieplarnianych z syberyjskich wulkanów. Wyginęło wówczas 90% gatunków żyjących we Wszechoceanie. Nagła zmiana klimatu wprawiona w ruch przez cywilizację industrialną gwarantuje podobny skok temperatury planety na przestrzeni lat lub dekad.

Wszechocean traciłby tlen przez stulecia, nawet gdyby dodatnie sprzężenia zwrotne klimatu nie były aktywne, a machina cywilizacji przemysłowej została wyłączona

Badacze poinformowali 16 kwietnia 2021 r. w Nature Communications, że zawartość tlenu w oceanach zmniejszałaby się przez stulecia, nawet gdyby doszło do natychmiastowego zatrzymania cywilizacyjnych emisji dwutlenku węgla. Tendencję podtrzymałaby spowalniająca cyrkulacja oceaniczna i rosnące temperatury głębszych warstw wody. Nawet przy drastycznej redukcji CO2 wartość postępującego przez setki lat spadku tlenu przekroczyłaby wynik dotychczasowy ponad czterokrotnie.wyjaśnił prof. Andreas Oschliesa z Centrum Badań nad Oceanem GEOMAR Helmholtz, główny autor analizy.


Lasy tropikalne szybko tracą zdolność pochłaniania węgla:

W 2020 r. destrukcja lasów tropikalnych znowu przyspieszyła

W swoim raporcie z 31 marca 2021 r. organizacja Global Forest Watch podała, że w ubiegłym roku deforestacja i pożary pozbawiły Ziemię obszaru dziewiczych lasów deszczowych wielkości Holandii (4,2 miliona hektarów). Destrukcja przyspieszyła o 12%, chociaż obroty silnika cieplnego cywilizacji zwolniły. Najgorsze straty zaobserwowano w Brazylii – były one trzykrotnie wyższe niż w Demokratycznej Republice Konga, która uplasowała się na miejscu drugim. Katastrofalną tendencję karmi intensywna eksploatacja rolnicza tropikalnych lasów pierwotnych oraz ekstremalne upały i susze. Najbardziej „złowieszczym sygnałem”, jaki wysyłają dane satelitarne, jest wpływ nagłej zmiany klimatu. Płoną mokradła! – mówi Frances Seymour z Instytutu Surowców Naturalnych Świata (WRI). Przyroda od dawna szeptała o tym zagrożeniu. Teraz słyszymy jej krzyk. Płomienie obróciły w popiół prawie jedną trzecią amazońskiego Pantanalu w tym siedliska jaguarów i ziemie zamieszkiwane przez ludność rdzenną.

Obserwowana zapaść gospodarcza sprawi, że politycy państw zmagających się z ograniczonymi zasobami fiskalnymi i wysokim zadłużeniem będą ciąć budżety agencji ochrony środowiska i wydawać zezwolenia na nowe „projekty inwestycyjne”, czyli operacje masowej wycinki drzew.


Jeśli jest Pani/Pan subskrybentem/stałym czytelnikiem bloga i uznaje moją pracę za wartościową i zasługującą na symboliczne wsparcie, proszę rozważyć możliwość zostania moim Patronem już za 5 zł miesięcznie. Dziękuję.

Oprac. exignorant

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualizacje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.