Od wymierających zapylaczy zależy trzy czwarte upraw świata

Skrót raportu Guardiana z 29 lipca 2020 r.

Badanie przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych wykazało, że postępujące niedobory pszczół na obszarach rolniczych poważnie ograniczają podaż roślin spożywczych. Gatunki pszczół dzikich takich jak trzmiele dziesiątkuje utrata kwitnących siedlisk, toksyczne pestycydy i coraz bardziej destrukcyjne zaburzenie klimatu. Z kolei pszczoły miodne, którymi opiekują się pszczelarze, chorują. Te niepokojące trendy rodzą obawy, iż światu grozi utrata trzech czwartych upraw żywności zależnych od zapylaczy.

Spośród siedmiu monitorowanych roślin jadalnych, które kultywuje się w 13 amerykańskich stanach, aż pięć nie uzyskuje optymalnego poziomu produkcji wskutek braku pszczół. Ten sam problem dotyka m.in. jabłek, jagód i wiśni. Uprawy, które zapyla więcej pszczół, odnotowują nieporównanie wyższe plony, powiedziała Rachael Winfree, ekspert od zapylania z Uniwersytetu Rutgersa i główny autor pracy opublikowanej 29 lipca 2020 r. przez Royal Society. Byłam zaskoczona, bo nie spodziewałam się tak znacznej różnicy.

Trzmiel rdzawo łaciaty.

Naukowcy odkryli, że dzikie pszczoły rodzime odpowiadały za zdumiewająco wysoki procent zapylania, mimo iż są aktywne na terenach w dużej mierze pozbawionych roślinności niezbędnej do ich przetrwania – prace rolne mają tam wyjątkowo intensywny charakter. Pszczoły dzikie są zazwyczaj skuteczniejszymi zapylaczami od pszczół miodnych, a populacje wielu z nich kurczą się gwałtownie. Na przykład trzmiel rdzawo łaciaty trafił w 2017 r. na listę gatunków zagrożonych wyginięciem w USA – w ciągu zaledwie dwóch dekad jego liczebność zmniejszyła się o 87%.

Część amerykańskiego rolnictwa podtrzymywana jest przez pszczoły miodne, które są gorączkowo replikowane i przerzucane po całym kraju w ulach celem zaspokojenia rosnącej potrzeby zapylania roślin alimentacyjnych. Kolonie pszczół miodnych są słabsze niż kiedyś, a liczba pszczół dzikich najwyraźniej doświadczyła ogromnego spadku, przyznała Winfree.

Według badania udostępnionego 10 lipca 2015 r. przez Science globalne ocieplenie wyniszcza rodzime populacje trzmieli. Wyniki sugerują, iż wymierają one masowo i porzucają zapylany niegdyś pas ziemi o szerokości blisko 320 kilometrów w Ameryce Północnej i Europie. Dochodzenie opisane 7 lutego 2020 r. w Science wykorzystało nową technikę modelowania, która potwierdziła, że już przed 2014 r. zmiana klimatu przyspieszała lokalne wymieranie tych owadów na wszystkich kontynentach.

Naukowcy z Uniwersytetu Northwestern zamieścili 27 czerwca 2018 r. na łamach Functional Ecology konkluzje swoich dociekań: nawet niewielki wzrost temperatur może doprowadzić niebawem do całkowitego wyginięcia pszczół na południowym-zachodzie USA. Obejmująca dwa sezony symulacja nieznacznie cieplejszego klimatu pokazała, iż w pierwszym roku zginęło 35% pszczół, zaś w drugim aż 70%.

Jeśli jest Pani/Pan subskrybentem/stałym czytelnikiem bloga i uznaje moją pracę za wartościową i zasługującą na symboliczne wsparcie, proszę rozważyć możliwość zostania moim Patronem już za 5 zł miesięcznie. Dziękuję.

Wpis powiązany tematycznie: Nowa era niedoborów żywności – echo upadłych cywilizacji, Wzrost temperatury i fotosynteza.

Oprac. exignorant

Ten wpis został opublikowany w kategorii Woda i żywność. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.