Bez kontroli

Artykuł Charlesa Hugh Smitha, analityka systemowego, z 22 czerwca 2020 r.

Przeświadczenie o tym, że „ktoś trzyma ster” jest naturalne i zrozumiałe: jesteśmy skłonni wierzyć, iż pewne gremia – np. Głębokie Państwo (USA), Chińska Partia Komunistyczna, Kreml lub ONZ – kontrolują wydarzenia lub realizują agendę, która kształtuje globalną na nie reakcję.

Wszelka kontrola, którą dostrzegamy, ma charakter iluzoryczny. Dynamiki wywołanej przez pandemię nie da się już okiełznać. Zasadniczym powodem utraty jakiejkolwiek kontroli przez elity władzy jest to, że każdy z systemów, od jakiego są zależne, uległ awarii 12 lat temu. Udało się ten fakt przesłonić stertą banknotów – czyli serwowaniem dodatkowych porcji tego, co tę awarię wywołało. Tak powstaje złudzenie funkcjonalności: nawet gdy dysfunkcja penetruje każdy systemowy zakątek, wszystko zdaje się działać tak, jak wcześniej. Strategia serwowania dodatkowych porcji tego, co wywołało awarię zawiodła, a złudzenie funkcjonalności pierzchło. Ulotniła się też kontrola nad narracją prowadzoną przez instytucje.

Rządzący często sądzą, że siła i władza są tym samym. W rzeczywistości dzieli je przepaść. Ci, którzy sprawują władzę, bez stosowania środków przymusu nakłaniają podwładnych do posłuszeństwa i zaakceptowania narracji sprzyjającej elitom. Posługują się przy tym autorytetem instytucji oraz mitami i wierzeniami kulturowymi. Siła jest kosztowna, bo środki przymusu nie są tanie. Siła jest kiepskim substytutem władzy nie tylko ze względu na uciążliwe koszty: masy są posłuszne wyłącznie dlatego, że wyłamywanie się ma wysoką cenę. Osobnik niechętny nigdy nie będzie tak produktywny, jak osobnik chętny. Reżim zależny od siły popada w stagnację. Wydatki na środki przymusu gwałtownie rosną, a wydajność przymuszanych „zasobów ludzkich” maleje.

Wraz z władzą zanika posłuch u mas. W.B. Yeats pisał o sokole, który nie słyszy sokolnika; do mas przestaje docierać brzmienie autorytatywnej narracji elit. Systemy, na których elity opierały swoją władzę i autorytet, są fraktalami niekompetencji, czyli strukturami zdominowanymi przez niekompetencję na każdym poziomie – od pracowników opłacanych najpodlej po kierownictwo wynagradzane najsowiciej. W pierwszej kolejności systemy te służą „swoim” i grupom interesów, w kolejności drugiej priorytetom elit, a na końcu społeczeństwu – o ile służą mu w ogóle.

Elity utraciły kontrolę nad wszystkim, co ma kluczowe znaczenie dla zachowania ich dotychczasowej pozycji: przepływami kapitału, wiarą w przyszłość wiecznego wzrostu za friko oraz rosnącym poczuciem powszechnego rozczarowania i niezadowolenia. Skonsternowane elity odkrywają swój brak kompetencji i władzy, i prawdę o tym, iż siła nie zastąpi władzy.

Sztuczki ze stosami banknotów nie przynoszą już spodziewanych efektów. Obniżenie stóp procentowych do zera nie zwiększy ani konsumpcji, ani inwestycji, tylko spotęguje szał coraz bardziej destrukcyjnych spekulacji. Wygenerowanie cyfrowych bilionów i przelanie ich na konta miliarderów nie naprawi tego, co zostało definitywnie zepsute – tak się składa, że właśnie ten mechanizm spowodował awarię systemu.

Ostatnim strzępem władzy, jakim dysponują elity, jest wiara mas w sprawowaną przez nie kontrolę. Przekonanie to szybko słabnie, pomimo rozpaczliwych, wykrzykiwanych przez elity zapewnień. Wydarzenia rzucają światło na ich pychę i fraktale niekompetencji, które rozsypują się pod ich stopami.

Największe osobiste fortuny w dziejach cywilizacji (będące własnością osób prywatnych, a nie rodów królewskich/cesarskich) zostały zgromadzone prawdopodobnie przez elity rzymskie. Ich wille były małymi miastami, a majątki miały – jak na tamte czasy – zasięg globalny. Kiedy instytucje, które zapewniły im bogactwo, rozpadły się, to samo spotkało ich władzę i posiadłości.

Wpisy powiązane tematycznie: Tak upadają systemy, Na ratunek najbogatszym, Globalna elita władzy.

Jeśli jest Pani/Pan subskrybentem/stałym czytelnikiem bloga i uznaje moją pracę za wartościową i zasługującą na symboliczne wsparcie, proszę rozważyć możliwość zostania moim Patronem już za 5 zł miesięcznie. Dziękuję.

Tłum. exignorant

Ten wpis został opublikowany w kategorii Gospodarka, finanse, surowce i energia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.